Moda w rozmiarze plus

Moda w rozmiarze plus

W czasie pandemii, tak jak wiele innych osób w kraju straciłam pracę. Z dnia na dzień zostałam bez środków do życia. Mając na głowie kredyt za mieszkanie, złożyłam w urzędzie wniosek o zasiłek dla osób zwolnionych z powodu pandemii.

Elegancka galanteria metalowa

galanteria metalowaOkazało się, że nie przysługuje on osobom zatrudnionym na umowę zlecenie. Byłam zrozpaczona, zaczęłam szukać pracy, jednak nie mogłam nic znaleźć, a przecież jestem wykwalifikowaną pomocą dentystyczną z długoletnim doświadczeniem. Nie byłam pewna, czy powodem takiej sytuacji jest mój wiek, skończyłam już czterdzieści dwa lata, czy może jednak to wina kryzysu gospodarczego? Martwiłam się, bo nie wiedziałam, na ile wystarczy mi oszczędności, a kiedy się martwię, biorę się za szycie, żeby zająć czymś głowę. Zbliżało się lato, więc uszyłam dla siebie sukienkę z cienkiego materiału zapinaną na suwak z dużym kółkiem jako językiem. Kiedy ją przymierzałam, akurat wpadła do mnie sąsiadka, żeby zwrócić mi pożyczony kilka dni temu parasol. Zachwyciła się moją kreacją, zapytała, gdzie ją kupiłam, bo ciężko znaleźć w sklepach ładne rzeczy w dużych rozmiarach. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że uszyłam ją sama oraz zaproponowałam, że mogę uszyć podobną dla niej. I tak nie miałam, co robić z wolnym czasem. Kiedy zaniosłam sąsiadce gotową sukienkę doradziła mi, że powinnam zajmować się szyciem zawodowo. Uznałam to za dobry pomysł. Przejrzałam moje materiały i akcesoria do szycia i stwierdziłam, że potrzebna mi jest galanteria metalowa. Miałam tylko dwa suwaki i mały słoik guzików.

Żeby ruszyć z zawodowym szyciem, potrzebowałam o wiele więcej metalowych dodatków. Uszczupliłam nieco moje oszczędności, jednak było warto. Moje ubrania w rozmiarach plus size rozchodziły się na pniu. Szybko odrobiłam wydane oszczędności, a klientki chwaliły metalowe dodatki.